Polecane Artykuły

Łąki Łan
Granie na żywo mają we krwi. Proces tworzenia zawsze zaczyna się na scenie a...Read more ...
KONCERT CHARYTATYWNY W BURY

Muzyka, pasja i misja

...

Read more ...
10 lutego dzień Sybiraka

User Rating: 0 / 5

Star InactiveStar InactiveStar InactiveStar InactiveStar Inactive
 
10 lutego 1940 roku to dosłowna, ale także i symboliczna data masowych wywózek Polaków w głąb Rosji, na Syberię i do Kazachstanu. Dosłowna, bo 10 lutego miała miejsce pierwsza z kilku wielkich akcji deportacyjnych, symboliczna natomiast dlatego, że od tej daty zaczęły się kolejne wywózki. Skala problemu i sposób potraktowania około 1,5-2 mln Polaków zasługują na miano ludobójstwa. Pięć miesięcy po napaści Niemiec na Polskę, Rosja Radziecka zorganizowała masową akcję wywożenia inteligencji i najwartościowszych obywateli polskich z Kresów Wschodnich.

Wywożono całe rodziny, a ich dobytek grabiono i rekwirowano. Budzono ludzi w nocy, dawano godzinę na przygotowanie się do podróży, po czym wieziono na stację kolejową, gdzie wcześniej podstawiono pociąg z bydlęcymi wagonami. Po kilku dniach koczowania, kiedy cały, długi pociąg był pełen ludzi, skład ruszał w około czterotygodniową podróż. Wagony były nieogrzewane, a za łazienkę i toaletę służyła dziura wyrąbana w drewnianej pociągowej podłodze. W jednej przestrzeni wagonu jechały całe rodziny, razem z dziećmi, niemowlętami, dziadkami i ciężarnymi kobietami. Podczas całej podróży była możliwość skorzystania jedynie z kilku krótkich postojów, oraz gorącej wody do picia. Jak relacjonowała część ludzi, w niektórych przypadkach rozdawano także rozwodnioną zupę. Zmarłych podczas podróży, z zimna i głodu, pasażerów wystawiano z pociągu i pozostawiano na torach. Na tych, którzy przeżyli koszmar jazdy, czekała na miejscu katorżnicza praca przy wyrębie lasu. Zapłatą za ciężką pracę była małą porcja chleba i talerz zupy, które trzeba było wystać w długiej kolejce. W syberyjskich obozach pracy nie było ośrodków zdrowia, ani szpitali. Warunki zamieszkania były okropne. Ludzie żyli i mieszkali wspólnie/często w jednym pomieszczeniu/, w brudnych barakach pełnych pluskiew.

Dzieci w wielu szkolnym poddawano na miejscu rusyfikacji w miejscowej szkole.

Pracować musieli wszyscy, ponieważ obowiązywała zasada:”nie pracujesz-nie jesz!”.

Wielkim dramatem Polski jest fakt, że na Syberię pojechało, także po zakończeniu wojny, wielu polskich bohaterów, którzy nigdy nie mieli szansy powrócić do ukochanej ojczyzny.

Do dzisiaj Syberię zamieszkują tysiące polskich rodzin.

Dzień 10 lutego to przypomnienie o wielkiej polskiej tragedii, o której do niedawna nie wolno było głośno mówić.

Joanna Dudzic

Comments powered by CComment