User Rating: 0 / 5

Star InactiveStar InactiveStar InactiveStar InactiveStar Inactive
 

Śmiesznie się czasem układa w życiu, można by się zastanowić czasem, ze życie jest jak rytm serca
- ciągle wzloty i upadki, a prosta linia jest niczym śmierć.
Siedzie przed komputerem i palce same stukają po klawiaturze, zastanawiam się nad trzema rzeczami, jakie mi się przydarzyły w ubiegłym roku. Byl to rok pełen zmian dla mnie,

zakończyłam pewien etap swojego życia, wiele się nauczyłam, wiele zmieniłam. Wróciłam do UK po miesięcznej podroży po Europie, podczas której próbowałam znaleźć balans, bez pieniędzy i perspektywy pracy. To był skok na głęboka wodę - wiele osób przewidywało, ze utonę i ślad po mnie zniknie. Nic bardziej mylnego. W ubiegłym roku myślałam, ze byłam słaba. Popełniałam proste błędy i na nowo uczyłam się siebie. Znalazłam podstawowa prace, by mieć na czynsz, by moc przetrwać jakiś czas, ale moje ambicje sięgały dalej. Chciałam się rozwijać i zdobywać szczyty. Nie było moja ambicja przenosić góry, lecz je zdobywać, piąć się powoli i systematycznie. Aplikowałam na rożne pozycje - dostałam prace, która otwiera mi drzwi do dalszego rozwoju - teraz ode mnie zależy czy zrobię krok na przód. Podjęłam wyzwanie i zaczęłam żyć na nowo. W starym miejscu, gdzie obcy ludzie znali moja przeszłość. Część starych znajomych odsunęło się, nie byli w stanie kontynuować znajomości, cześć przyjaźni się umocniła. Poznałam wiele ludzi, którzy wpływali na moje życie. Poznałam ludzi i ich historie, wiele z nich mnie zainspirowało i dodało siły. Poznałam samotna matkę, porzucona po latach przez partnera. Poznałam młoda i przebojowa dziewczynę, która walczyła za wszelka cenę o uwagę. Poznałam ludzi nie rozumianych przez społeczeństwo - homoseksualistów i tranwestytow, ich cierpki, choć z zewnątrz kolorowy świat. Wiele się nauczyłam od nich wszystkich, wiele z tych osób, choć już nie ma ich w moim życiu z rożnych względów, pozostało umocnionych wiara, ze wszystko można zacząć od nowa, oni byli moja inspiracja, a ja ich.

trzyzeczy

W ubiegłym roku myślałam, ze jestem sama. Bardzo bałam się na początku roku. Nie wiedziałam co dalej będzie ze mną. Nie miałam planu, nie miałam bliskich i rodziny przy sobie. Bala m się ufać ludziom i bardzo powoli otwierałam się na nowe przyjaźnie. Ludzi traktowałam na dystans, choć bardzo wtedy potrzebowałam mieć przyjaznych ludzi przy sobie. Ze wszystkim musiałam radzić sobie sama. Spędzałam noce plącząc w poduszkę, tracąc nadzieje.
W ubiegłym roku myślałam, ze nie mam szans.
W ubiegłym roku przekonałam się, ze jestem silna, ze moje przeżycia, ze moja historia doprowadziła mnie do punktu, kiedy wiem, ze nie jestem już dziewczyna. Dziś wiem, ze jestem kobieta, ze potrafię radzić sobie z otaczająca mnie rzeczywistością. Nauczyłam się pokonywać swoje słabości. Historie poznanych ludzi dały mi nadzieje, ze wszystko można w życiu poukładać. Dowiedziałam się również, ze nie jestem sama - wiem, ze są wokół mnie ludzie, na których mogę liczyć - a oni mogą liczyć na mnie. Zycie nauczyło mnie również, komu mogę ufać - nauczyłam się, by ufać swojemu instynktowi. Los dal mi szanse, by zacząć życie od nowa, by na nowo poukładać swoje życie. Dostałam swoja lekcje, umocniłam sie, wiem na czym stoję i na czym (i na kim) mogę polegać. Zaufałam sobie. Pokonałam swoje słabości, przezwyciężyłam leki. Udowodniłam sobie i światu, ze jestem dorosłą kobieta. Pokazałam sobie i innym, tym, którzy nie wierzyli we mnie, ze bycie sobą i życie w zgodzie ze swoimi przekonaniami nie jest zle. 
Choć konsekwencje niektórych decyzji z przeszłości wciąż oddziaływuja na moje życie, dziś nie boje sie iść przez życie z podniesiona głowa. Nie boje sie marzyc i spełniać marzenia - bo wiesz, marzenia się same nie spełniają, trzeba w nie wierzyć i bardzo chcieć, a przede wszystkim ciężko na nie pracować.
W ubiegłym roku bałam się spełniać swoje marzenia, w tym roku podejmuje wyzwanie - jestem silna, jestem pewna siebie i swojej pasji. Jestem sobą i nie boje sie wziąć życie za rogi i czerpać z niego to co najlepsze. A marzenia - niektóre już się spełniają, nad innymi wciąż pracuje.
Tobie również życzę, by Twoje marzenia i plany na przyszłość się powiodły.
/Nicola Burrow/

Comments powered by CComment